Menu Główne

Tematyka chrześcijańska

Koncepcja Witryny

Bez znaczenia

PDFDrukujEmail

Czy naprawdę nie ma znaczenia jakiego Boga czcimy ? Próbowałem, z perspektywy dyskusji między głównymi religiami świata, odpowiedzieć na to pytanie już w 2002 roku :)

 

Bez znaczenia !!!

 

Pozwólcie, że rozpocznę ten artykuł od cytatu z jednego listu, który ostatnio otrzymałem od mojego znajomego :

“Myślę, że Bóg jest jeden, bez względu na to czy nazywamy Go Jehową, Allachem, Jezusem czy Manitou i zawsze nakazywał i nakazuje wiarę w swoją miłość do nas i miłosierdzie dla naszych ułomności, miłość wzajemną i szacunek między ludźmi, w zamian za co, chce nam dać życie wieczne”

W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, które znaleźć można na początku tego zdania : Bóg jest jeden ! Jest to dla mnie, chrześcijanina, prawda oczywista, choć zapewne nie wszyscy by się ze mną w tym wypadku zgodzili. Jedni stwierdziliby, że Boga wcale nie ma, inni że Bogów jest cała mnogość.

Dalsza część zacytowanej tu wypowiedzi nie jest już dla mnie wcale taka oczywista, sugeruje bowiem, że nie ma znaczenia, jak Bogu oddajemy cześć, że wszystkie religie świata oddają cześć temu samemu Bogu.

Sprawdźmy jak to wygląda statystycznie. Dla tych rozważań przyjmijmy, że człowiek deklarujący się np. jako chrześcijanin jest nim w rzeczywistości, choć choćby pobieżne obserwacje wskazywać mogą na to że nie zawsze tak jest.

Jeżeli podzielimy ludzi żyjących na świecie według religii, którą wyznają to okaże się że:

- 33,1% (41,8%) stanowią Chrześcijanie

- 20,8% to ateiści, ludzi bezwyznaniowych i niewierzących

- 17,7 % (22,3%) to wyznawcy Islamu

- 13,4 % (16,9%) to wyznawcy Hinduizmu

- 5,7 % (5,7%) to wyznawcy Buddyzmu

- 0,3 % (0,4%) to wyznawcy Judaizmu

- 9 % to wyznawcy pozostałych religii (w tym religii plemiennych)

Wartości w nawiasach to % ogólnych wyznawców jakichkolwiek religii.

Gdy zsumujemy liczbę Chrześcijan, wyznawców Islamu i Judaizmu to okaże się, że rozmawiamy o prawie 65% ludzi, którzy wyznają na świecie jakąkolwiek religię. Nie bez powodu zsumowałem te właśnie religie. Po prostu wszystkie one są religiami monoteistycznymi, czyli takimi które mówią o jednym Bogu. Ale czy o tym samym ? Wygląda na to, że tak: judaizm i chrześcijaństwo uznaje za świętą tę samą księgę : Biblię (przynajmniej jeżeli chodzi o Stary Testament). W Islamie świętą księgę stanowi Koran. Człowiek z naszej kultury może się jednak zdziwić, gdy się dowie że Koran zawiera również niektóre księgi ze Starego Testamentu. Więcej, muzułmanie podobnie jak Żydzi wywodzą swoje korzenie bezpośrednio od Abrahama (od synów Abrahama: Izmaela wywodzą się muzułmanie, od Izaaka żydzi).

Według Księgi Rodzaju ze Starego Testamentu (również według Koranu!) cała ludność świata, jedynie za wyjątkiem Noego i jego rodziny, wyginęła w trakcie Potopu. Zgodnie z tym wszyscy ludzie na świecie są potomkami Noego. Okazuje się, że ślady potopu możemy znaleźć również w innych religiach. Dla przykładu Indianie Ameryki Północnej w swoich legendach mają opis wielkiej powodzi, którą Manitou zesłał na ziemię i w wyniku której przeżyło tylko kilka osób na całym świecie! Więcej, w tych legendach znajdziemy również elementy stworzenia świata bardzo podobne do opisu Biblijnego. Podobne elementy można znaleźć w wielu innych religiach na świecie.

Wszystko wskazuje na to, że opis początków stworzenia świata jest podobny dla większości starych religii na świecie. Drogi tych religii rozdzielały się jedynie w czasie. W Biblii czytamy, że w czasach wieży Babel wszyscy ludzie mieli jeden język i mieszkali razem. Bóg pomieszał im języki w konsekwencji czego rozeszli się po całym świecie. Od tego czasu poszczególne religie rozwijały się niezależnie od siebie. Następnie Abraham znalazł łaskę w oczach Boga. Jak pisałem wcześniej jego dzieci dały początek Islamowi, Judaizmowi i Chrześcijaństwu.

Wszystko wskazuje na to, że większość religii na ziemi (poza religiami tworzonymi w między czasie na podstawie ludzkiego rozumu, w mniejszym lub większym stopniu determinowanego nie całkiem przez Boga) mówi o tym samym Bogu! Różnice między nimi wynikają z różnego typu wpływów np. upływu czasu czy rodzaju kultury.

Wydawało by się, że właśnie w tym miejscu można by skończyć ten artykuł. Bóg stworzył świat, jest tylko jeden, większość religii mówi o tym samym Bogu, wszystkie drogi prowadzą do Boga, wszystkie religie wyznają podobne zasady moralne, na pewno na drodze mniejszych lub większych kompromisów uda się zjednoczyć wszystkie religie i będzie super ! Pozostało tylko jedno, niewinne pytanie :

DLACZEGO WIĘC JESTEM CHRZEŚCIJANINEM ???

Przecież znacznie łatwiej byłoby zostać na fali tych wszystkich argumentów np. uniwersalistą. Można by sądzić, że wynika to z kultury w jakiej się wychowałem, że jestem chrześcijaninem ponieważ urodziłem się w rodzinie chrześcijańskiej. Ale w moim przypadku tak nie jest. Wprawdzie urodziłem się w rodzinie chrześcijańskiej, ale przez większość mojego dotychczasowego życia byłem niewierzący (deklarowałem się jako ateista, ale teraz wiem że niewierzący ze skłonnościami uniwersalistycznymi jest lepszym określeniem). Więc dlaczego ?

Ważnym pytaniem, jakie należało by zadać w tym miejscu jest : jaki jest cel różnych religii? Obserwując ich założenia (przynajmniej te teoretyczne) możemy znaleźć między innymi następujące, wspólne mianowniki : moralne życie, takie jakie by podobało się Bogu, wolne od grzechu, w miłości do Boga i bliźniego, wolność, stabilność w życiu doczesnym i życie wieczne po śmierci. Można to wszystko zamknąć w jednym określeniu : odzyskanie właściwej relacji z Bogiem ! Tej relacji, która została zerwana (poważnie zakłócona) przez grzech pierwszych ludzi i którą my coraz bardziej niszczymy przez własny grzech.

W jaki sposób religie starają się odzyskać tę relację ? Główną metodą jest silna wola dzięki której jesteśmy w stanie przestrzegać zasady wyznaczone przez Boga lub też ewentualnie przez ludzi, którzy stworzyli zasady danej religii. W Starym Testamencie na przykład nazywa się to zakonem - przymierzem między ludźmi i Bogiem: ludzie będą przestrzegali bożych zasad dzięki czemu zostaną zbawieni. I jak to się sprawdza ? Czy znasz kogoś, kto jest w stanie przestrzegać wszystkich tych zasad ? Ja nie znam takiego człowieka. W całej Biblii również takiego idealnego przykładu nie da się odnaleźć. Podobnie nie znajdziemy takiego przykładu w innych religiach. Po prostu nikt nie jest bez grzechu i nikt nie może być na podstawie swoich uczynków usprawiedliwiony.

W tym momencie teolodzy, reprezentujący różne religie (w tym niektóre wyznania chrześcijańskie) wysuną różne teorie na temat tego co zbawi ludzi : zasada wagi (przewaga dobrych uczynków nad złymi), śmierć za wiarę, przynależność do danego kościoła, system ludzkich ofiar na przebłaganie, czy wręcz teorie iż wszyscy ludzie są zbawieni “z automatu” dzięki bożej miłości. Pozostaje pytanie : czy to działa ? Czy wyznawcy danej religii dzięki jej zasadom żyją bez grzechu, czy prowadzą szczere, bogobojne życie, czy są pewni swojego zbawienia, czy nie boją się śmierci, czy czynią bezinteresownie dobro, czy są szczęśliwi, czy wreszcie posiadają właściwą relację z Bogiem ? Chyba żadna z religii nie odpowie na te wszystkie pytanie twierdząco. Wygląda na to, że człowiek nie potrafi rozwiązać tych problemów, wygląda na to że Bóg za wysoko postawił poprzeczkę i nikt nie jest w stanie jej przeskoczyć. Stąd każda religia nie jest w stanie dać człowiekowi metody na radzenie sobie z grzechem. Za to każda pokazuje, lepiej lub gorzej, co to jest grzech. Dlatego właśnie święty Paweł napisał w liście do Rzymian (3:20): “Jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu.

Czyżby więc nie było rozwiązania ? Czyżby Bóg nie wiedział, że ludzie mają z tym problem. Okazuje się, że wcale tak nie jest. Więcej, Bóg znalazł rozwiązanie tego problemu jeszcze przed założeniem świata ! Odpowiedź na to jest w osobie Jezusa Chrystusa. Nikt w historii świata, poza właśnie nim nie wypowiedział takich słów (Ewangelia Świętego Jana 14:6) : “Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”. Bóg znalazł rozwiązanie problemu, oddając swego jedynego, ukochanego syna na ofiarę za nas. Tylko ta ofiara, bezgrzesznego Jezusa, jest w stanie oczyścić nas w obliczu Boga. Nie dzieje się to jednak automatycznie. Nie jest tak, że dzięki temu że Jezus zapłacił za grzechy świata, wszyscy automatycznie są zbawieni. To człowiek musi podjąć indywidualną decyzję o przyjęciu Jezusa do swojego serca. Słowo Boże mówi (Apokalipsa Świętego Jana 3:20) : “ Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.”. Najlepiej uczynić to w modlitwie, mówiąc Jezusowi że chcemy go przyjąć do swojego życia, że pragniemy skorzystać z oferty Boga, który w swojej miłości wyciągnął do nas rękę, dając to co miał najcenniejszego, płacąc za nas najwyższą cenę.

I co dalej ? Ja ze swojej strony mogę Ci, drogi czytelniku, zagwarantować, że na pewno warto ! Po tym kroku życie nabiera sensu, jest pełne nadziei i wiary, mija strach przed śmiercią, niepewność następnego dnia, człowiek ma pod stopami fundament - skałę, Jezusa, najlepszego przyjaciela, cierpliwego, kochającego, wiernego, nigdy nie zostawiającego człowieka samego. A problem grzechu ? : ma się świadomość, że za nasze grzechy ktoś już zapłacił, że jest się pojednanym z Bogiem. To Jezus staje na tronie życia człowieka, to on daje siłę do pokonywania zła w życiu, do radzenia sobie z problemami grzechu. To On wskazuje, przy naszej chęci, jakie problemy są w naszym życiu duchowym i jak je rozwiązywać. Czynienie dobra staje się bezinteresowne i znacznie łatwiejsze. Tak jak mawia Święty Jakub w swoim liście (2:26): “Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa.

Czy to, co napisałem powyżej jest fikcją ? Możesz oczywiście tak sądzić. Ale ja wiem, że nie. Po prostu tego doświadczam każdego dnia! To co napisałem wynika z doświadczeń praktyka a nie jest opinią teologa czy hierarchy kościoła. Wiem jednak, że człowiek, choćby najlepszymi argumentami, nie jest w stanie przekonać o tym drugiego człowieka. Słowo Boże mówi, że to Duch Święty przekonuje o grzechu, sprawiedliwości i o sądzie (Ewangelia Świętego Jana 16:8). Dlatego, jeżeli masz wątpliwości co do tego oczym napisałem, jeżeli dalej uważasz że jest bez znaczenia jakiemu Bogu oddaje się cześć, pomódl się w szczerości do Boga a on wskaże Ci właściwą drogę.

 

joomla template
Copyright © 2018 Aleksander Barański. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.