Menu Główne

Tematyka chrześcijańska

Koncepcja Witryny

W poszukiwaniu winnego

PDFDrukujEmail

Kolejne trudne pytanie: Czy Bóg jest odpowiedzialny za nieszczęścia panujące na tym świecie. Również w 2002 roku podjąłem próbę odniesienia się do tego tematu. Czy skuteczną ? Oceńcie sami.

 

W poszukiwaniu winnego !!!

 

 

Żyjemy w XXI wieku. Praktycznie codziennie mamy okazję słyszeć o jakiejś tragedii. Chociażby tylko te, które słyszałem wczoraj w radiu: zamachowcy wysadzili się w samochodzie-pułapce obok cywilnego autobusu, 6-cioletnie dziecko raniło z prawdziwego pistoletu własną matkę bo nie chciało jeść zupki (w Polsce!), cała amerykańska policja ściga snajpera, który bezkarnie od kilu tygodni strzela do niewinnych ludzi. Trochę ponad rok temu w ciągu godziny zniknęła z powierzchni ziemi duma Ameryki - WTC. Pozwolę sobie jeszcze wspomnieć choćby tylko o XX-wiecznych wojnach światowych. Taką listę można by było spisywać w nieskończoność.

Nie musimy szukać aż tak odległych i sensacyjnych przypadków. Wystarczy spojrzeć na nasze rodziny czy rodziny naszych przyjaciół : rozbite rodziny, nieszczęśliwe dzieci, ciężkie choroby i śmierć, problemy materialne, problemy z nauką czy pracą.

Generalnie nie trzeba być specjalnie bystrym człowiekiem, aby zobaczyć że to wszystko wcale nie jest “różowe”. Wcześniej czy później człowiek zaczyna poszukiwać osób winnych temu stanowi rzeczy. Najłatwiej jest usprawiedliwić własne postępowanie : nie mogłem postąpić inaczej ze względu na czynniki zewnętrzne które mnie do tego zmusiły. Winny zawsze jest ktoś inny. Wcześniej czy później przeważnie dochodzimy do wniosku, że znaleźliśmy uniwersalne wyjaśnienie wszelkiego zła i nieszczęścia na ziemi : Boga ! To w końcu on stworzył ten świat takim jaki jest, to on dopuścił do grzeszenia, to on nic nie robi i spokojnie patrzy jak ludzie się nawzajem wyżynają, to on dopuścił do rozbicia mojej rodziny, to on pozwolił umrzeć mojej babci i zostawił mnie na świecie bez najlepszego przyjaciela. W końcu wiem skąd inąd, że Bóg jest nieskończony i wszystko może. Na końcu możemy dojść nawet do wniosku, że Bóg jest tak nieskończenie zły, że na pewno go nie ma bo ktoś tak zły nie może istnieć!

A jednak Biblia pokazuje cechy Boga w zupełnie inny sposób : Bóg kocha, jest dobry, brzydzi się wszelką nieprawością, jest uczciwy i sprawiedliwy, cierpliwy, niezmienny, łaskawy, troskliwy, życzliwy itd.

Jak to pogodzić ? Czyżby Biblia kłamała, a może to my jesteśmy w błędzie ? Kto jest za to wszystko odpowiedzialny ?

Postaram się w tym artykule odpowiedzieć właśnie na te pytania. Stare polskie przysłowie mówi, że jeżeli nie wiadomo od czego zacząć to najlepiej zacząć od początku. I tak właśnie zrobimy tym razem : zaczniemy od Księgi Rodzaju (Genesis, 1 Księga Mojżeszowa). Po tym jak Bóg stworzył ziemię, stworzył również człowieka. Zaraz po tym wydał mu polecenie. Możemy je przeczytać w 28 wersecie 1 rozdziału : “ Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; (...)”. Wynika z tego, że Bóg dał człowiekowi ziemię pod panowanie, każąc mu aby czynił ją sobie poddaną. Za tym przywilejem (prawem) idzie również w parze obowiązek : jesteśmy przed Bogiem odpowiedzialni za Ziemię! Jak napisałem wcześniej Bóg jest niezmienny. On do dnia dzisiejszego, mimo wielkiego grzechu jaki panuje na świecie, akceptuje i szanuje prawo jakie dał człowiekowi zaraz po jego stworzeniu. To dalej my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za to co dzieje się na ziemi.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze problem grzechu. Czytamy, że Bóg pozwolił człowiekowi jeść ze wszystkich drzew ogrodu “ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz” (2:17). Proszę zwrócić uwagę, że Bóg ostrzegł człowieka o konsekwencji zjedzenia owocu. Jak wiemy potem pojawił się wąż (szatan), który skusił kobietę do zjedzenia owocu, kobieta zaś przekonała do tego swojego męża. Przyjrzyjmy się bliżej dialogowi Boga z ludźmi po tym, gdy sprawa zjedzonego owocu wyszła na jaw :” Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. “ (3:12). Zwróćmy uwagę na jeden fakt : mężczyzna nie czuje się winny nieposłuszeństwa, szuka odpowiedzialnych za swój grzech. Oskarża o to kobietę, ale jednocześnie też Boga - to Bóg dał kobietę mężczyźnie ! A jaka jest reakcja kobiety : “(...) Wąż mnie zwiódł i zjadłam” (3:13) I znowu kobieta nie czuje się winna, to wszystko przez węża. Ludzie woleli słuchać głosu kogoś innego, a nie Boga. Zaufali kłamstwu szatana “Na pewno nie umrzecie” (3:4) a nie słowom prawdy Boga “niechybnie umrzecie” (2:17).

Zobaczmy w jaki sposób przenosi się to na naszą sytuację : oskarżamy o wszystkie zło innych ludzi jak i samego Boga. Ulegamy przy tym wszystkim kłamstwu diabła, który stara się przedstawić w naszych oczach nieprawdziwy obraz Boga. Po prostu powielamy błędy, które popełnili pierwsi ludzie, tyle że na inną skalę. To człowiek pod wpływem szatana powoduje zło na świecie. Szatan nie szanuje prawa człowieka do ziemi. Mu zależy na tym, aby nią rządzić a nie może zrobić tego inaczej jak tylko przez człowieka. Jego celem jest całkowite podporządkowanie sobie człowieka lub jego zniszczenie. Na dokładkę nie pyta się człowieka o zdanie, tylko działa podstępnie. Jezus określa go bowiem zasłużonym mianem ojca kłamstwa (Ewangelia Jana 8:44).

Ale co z odpowiedzialnością Boga za stworzenie człowieka takim, jakim jest obecnie ? Bóg stworzył człowieka i dał mu prawo wyboru. To człowiek wybrał, że chce słuchać kogoś innego niż Boga. I, niestety tak jest do chwili obecnej. Bóg nie może brać odpowiedzialności za nasz wybór. Moim zdaniem Bóg stworzył nas po to, abyśmy kochali Boga. Ale coś takiego jak miłość nie jest możliwa bez świadomego wyboru.

Prawo wyboru mamy w dalszym ciągu. To my wybieramy : idziemy wąską, trudną drogą za Jezusem czy szeroką za szatanem i tym światem (Ewangelia Mateusza 7:13-14). Bóg widział nasz problem z grzechem i nie pozostał na niego obojętny. Tak bardzo nas umiłował, że dał nam to co miał najcenniejszego : swojego syna. On zapłacił za nas najwyższą cenę : swoje życie. Umarł niewinny za winnych. Stanowi to doskonałą ofiarę przed Bogiem za nasze grzechy. Ale nie dzieje się to automatycznie : jako że mamy prawo wyboru musimy podjąć świadomą decyzję oddania życia Jezusowi. Najlepiej uczynić to w modlitwie : przyznać przed Bogiem, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z własnymi problemami, że to co dzieje się na tym świecie jak i w naszym życiu nas przerasta, że chcemy oddać to wszystko jemu, że chcemy przyjąć jego ofiarę w naszym życiu. Pismo Święte mówi, że Jezus stoi u drzwi i kołacze a to czy mu otworzymy zależy tylko od nas (Apokalipsa Św. Jana 3:20).

I co dalej ? Z własnego życia wiem, że Bóg jest w stanie przy chęci człowieka zmienić jego życie. Nadać mu sens, dać nadzieję, usunąć strach przed kolejnym dniem jak i śmiercią. Jezus stanie się skałą pod Twoimi stopami, będziesz wreszcie mieć pewny fundament, który spowoduje że się nie zachwiejesz !

Nie obwiniajmy dalej Boga za to, za co nie jest odpowiedzialny. Szukajmy raczej jego drogi w naszym życiu. Jego obietnice są wieczne, święte i niezmienne.

joomla template
Copyright © 2018 Aleksander Barański. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.